środa, 13 stycznia 2021

strategia i trendy

  InPost jest teraz strategicznie umiejscowiony w samym sercu szybko rozwijającego się trendu na rynku e-commerce, który gwałtownie przyspieszył w czasie pandemii, podczas której znacznie wzrosły zakupy online, podobnie jak popyt na nasze paczkomaty - podkreśla prezes Brzoska.Do szczęścia naprawdę brakuje nam tylko jednej rzeczy - aby móc kupić rzeczy z aliexpres do paczkomatu. Poczta Polska pod tym względem to cyrk na kółkach - paczki przychodzą w miesiąc do Polski, a w Polsce leżą 2-3 miesiące. Ostatnio kurier mnie nawet OKRZYCZAŁ, że on nie przyniesie paczki do mieszkania i mam podejść ulicę obok do niego bo się "śpieszy". Paczka od listopada w Polsce.. mamy styczeń. Autorowi PLN mylą się z EUR. Przychody 1mld 666,2 mln zł a EBITDA 635,6 mln euro. Bez sensu. Inna sprawa, że czeka ich pozew zbiorowy od byłych akcjonariuszy InPost i Integer za wprowadzanie w błąd i wykupienie spółek ze stratą od 50 do 80%. A ja jestem niezadowolona z ich usług. Nie jestem młodą osobą, a ostatnio poszłam nadać przesyłkę z osobą jeszcze starszą ode mnie. Okazało się, że w większości paczkomatów już zapłacisz kartą bankomatową, ale np. BLIKIEM. Należy też podać adres mailowy. Tak się złożyło, że osoba, którą namówiłam na wysłanie paczki poprzez tę firmę nie posiada ani BLIKU, ani maila. Ma telefon specjalnie dla osób starszych z dużymi klawiszami i nie posiada internetu. Zgłosiłam sprawę do firmy poprzez konsultanta i wiecie co usłyszałam? Że jest to UDOGODNIENIE dla nadających. Zapytałam, czy tylko dla tych młodszych, ale odpowiedzi nie dostałam. Zakończyłam więc znajomość z nimi, chociaż przedtem nie dałam sobie powiedzieć jednego złego zdania. Wróciłam na pocztę i mam w głębokim - jeżeli chodzi o miejsce - poważaniu firmy, które ze względu na wiek, ograniczają prawa innym.

InPost jest właścicielem i operatorem 12 254 paczkomatów (dane z 31 grudnia 2020 roku). Przez ostatnie 12 miesięcy obsłużył dzięki nim 249 milionów paczek.Bardzo dobra firma a paczkomaty to strzał idealny. Co ciekawe ostatnio nadaliśmy 4 paczki wieczorem w piątek i jedną w sobotę z rana i wszystkie te z piątku doszły w poniedziałek a ta z soboty we wtorek...czyli starają się. Dla porównania pani z poczty miała sapy że etykieta jest źle wydrukowana bo jej kodu czytnik nie czytał haha i wyzwała mnie i moją drukarkę choć drukarkę mam igła tylko chyba projekt etykiety na furgonetce do bani ake co tam pani z poczty polskiej wie lepiej....Życzę paczkomatom jak najlepiej i gdyby obniżyli cenę o 20% to byli by bezkonkurencyjni. Inpost to firma która za przekręty z pracownikami powinna być zlikwidowana. jedynie paczkomaty wzorowo działają. W firmie pracownicy jak niewolnicy dostają pracę mało płatną. Często jeden doręczyciel obsługuje całe miasteczko czy kilka dzielnic dużego miasta. Na poczcie doręczyciel ma swój 1 rejon. W Inpoćcie takich pocztowych rejonów z 50. Dziadoska firma. Zajmijcie się tylko paczkomatami. Jeśli chodzi o kurierów to jest to zawsze najbardziej niechlujna firma. Z moich doświadczeń np. DPD bije ich na głowę. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Fedex, który zawiadomił mnie o terminie przesyłki z USA na 7 dni, po czym przesyłka była dostarczona w 5-tym dniu od wysyłki. Przez pierwsze dziewięć miesięcy 2020 roku (najnowsze dostępne dane) przychody InPostu były na poziomie 1mld 666,2 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku wzrosły o niemal dokładnie 100 proc. W tym czasie zyski operacyjne (EBITDA) zwiększyły się z 230 mln do 635,6 mln euro. Prezes InPost wie co robi. Dobrze opracował strategię przedsiębiorstwa. Wchodząc na rynek giełdowy w Amsterdamie ma okazję rozwinąć biznes międzynarodowo, a tym samym zapewnić sobie elastyczność finansową i nikt mu tego nie odbierze za 1 zł. Facet widzi, w jakiej sytuacji znalazł się pan Czarnecki, więc byłby głupcem, gdyby wdał sie w "romans" z warszawską GPW.  robiło Inpostowi ostro pod górkę, więc świetny pomysł biznesowy omal nie utonął. Brzóska miał wybór - albo bankructwo, albo zaciskanie pasa - oczywiście, w pierwszym rzędzie kosztem pracowników, jak niestety wszędzie na świecie. Amerykanie widzieli potencjał, dali pieniądze Inpost skupił się na czym innym i osiągnął znaczny sukces. Amazonowi, ciągle krytykowanemu, "dobra zmiana" nic nie zrobi, bo się boi wielkiego brata. To Niemcy mogą sobie strajkować i protestować, bo się wielkiego brata nie boją. Czy Inpost się sprzeda za dobre pieniądze, czy pozostanie, przynajmniej w znacznej mierze, polską firmą o zasięgu międzynarodowym, to jeszcze historia otwarta.Pójście na holenderską giełdę to dobry znak. Państwu się nie sprzeda, bo podzieliłby los stadnin koni i stoczni oraz PGZ. Nikt, kogo stać organizacyjnie na wejście na giełdę zagraniczną, nie wejdzie na GPW. Nikt nie chce podzielić losu Idea Banku. Tak przyszliby towarzysze i wspaniałomyślnie przekazaliby za symboliczną złotówkę Poczcie Polskiej. Paczkomaty są stawianenie tylko tam gdzie są potrzebne ale też tam gdzie mogą niekombatybilnie oddziaływać że środowiskiem. To potwierdza tylko gangsterska robotę. I zanim cokolwiek wyjdzie produkt jest sprzedawany a reszta niech się ugania za nowitworami

sprawny system

 Nie wiemy, na ile sprawny jest system szczepień. To, co się teraz dzieje, to dopiero start. Gdybyśmy teraz mieli 15 mln dawek, byłbym spokojny. Jesteśmy na wojnie. Cały czas budzą mój niepokój działania organizacyjne, zwłaszcza w kontekście tego, co jest za granicą. Sygnalizowałem w maju, że trzeba będzie wszystko zrobić, żeby jak najszybciej pozyskać szczepionki, gdy będą dostępne. Stanąć na głowie. Tak robi Izrael, tak robią Niemcy. Trudno mieć pretensje, że pani kanclerz zakupiła poza kontyngentem UE szczepionki - uznał. Umierają dziesiątki tysięcy ludzi, ja widzę tych ludzi, którzy umierają, którzy za chwilę umrą. To jest walka o życie. Tutaj trzeba się było wykazać maksymalną agresją. Przywództwo w tej wojnie musi być takie, jak wojenne - mówił w TVN24 prof. Wojciech Maksymowicz. - Jesteśmy na wojnie - podkreślił. Nie możemy się sami oszukiwać. Fachowcy oceniają, że na COVID-19 zachorowało 7 mln osób w Polsce - stwierdził. Podkreślił, że "musimy wiedzieć więcej, nie może być tak, że naukowcy nie mają dostępu do danych". To wielki biznes, zrobili pandemie zamiast wojny światowej.... Ludzie spokoj jeszcze raz spokoj te szczepionki trzeba wyprodukowac i to dziala 24h dobe Merkel zamowila dla EU i tak bedzie inaczej nie kupisz rzaden hejt wyzwiska nic nie da uwazajmy sami na siebie i znowu bedzie dobrze niestety, ta władza dba tylko o utrzymanie przywództwa kosztem społeczeństwa, a walkę z epidemią ogranicza do kolejnych restrykcji, zakazów i kar. Inne państwa się szczepią , kupują we własnym zakresie szczepionki, my dopiero ustalamy zasady i polujemy na" czarownice" Ja nie rozumie rozumowanie ludzi z jednej strony krzyczą że rząd nic nie robi z drugiej że ogranicza swobody obywatelskie?

To tak jak by wejśc do wody bez odzieży i nie zamoczyć się.

Jeśli obywatele wspólnie z rządem nie będą współpracowac to nic z tego nie będzie.

Gdy by ludzie w pełni zastosowali sie do poprzednich zaleceń było by już po sprawie.

Dlaczego tłumione są wszystkie informacje o skutecznych lekach na Covid, wszelkie doniesienia szybko milkną, wszędzie tylko słychać "SZCZEPIENIA".... Wy jeszcze nie wieciej co rząd zaplanował na cały 2021 i 2022. To wszystko jest wdrażane zgodnie z planem. Realizacja idzie elegancko. I nikt nie podskoczy, bo pandemia - udrażnianie zlewu Piaseczno   wirus, izolacja i lockdown. Z powodu nowej mutacji grypy i celowego zamknięcia przychodni oraz szpitali. TV podkręca a wy wierzycie, bo wierzycie we wszystko co ktoś zasugeruje. Dlaczego wy chcecie znizczyć Polske? Myślę, że ludzie już nie wytrzymaja w domach pół roku. Albo wprowadzicie jakiś sensowny sposób powolnego odmrażania już od lutego, albo po was przyjdziemy. Macie racje, to jest wojna, albo my albo wy


jedni mogą inni nie

Koronawirus w Polsce. Duży wzrost zakażeń. Najnowsze informacje Ministerstwa Zdrowia [13 stycznia] Koronawirus nie odpuszcza. Ministerstwo Zdrowia przekazało aktualne dane na temat pandemii. Resort poinformował o kolejnych przypadkach zakażenia i ofiarach śmiertelnych.

Koronawirus w Polsce rozprzestrzenia się znów w niepokojącym tempie. Ministerstwo Zdrowia podało najnowsze dane dotyczące epidemii.

"Mamy 9 053 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (1069), wielkopolskiego (1014), kujawsko-pomorskiego (910), śląskiego (818), pomorskiego (729), zachodniopomorskiego (700), warmińsko-mazurskiego (626), łódzkiego (567), lubelskiego (493), dolnośląskiego (452), małopolskiego (383), podlaskiego (333), lubuskiego (243), podkarpackiego (235), opolskiego (172), świętokrzyskiego (131)" - informuje resort zdrowia.

178 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną. Po 18 stycznia zostaną utrzymane wszystkie dotychczasowe obostrzenia. Wyjątkiem będzie powrót do szkoły i nauczania stacjonarnego dzieci z klas I-III szkół podstawowych. Wciąż zamknięte pozostają hotele i pensjonaty. Zamknięte też będą stoki, a z infrastruktury sportowej będą mogły skorzystać osoby, które profesjonalnie uprawiają sport. Osoby, które wrócą do Polski transportem zbiorowym, będą musiały przejść 10-dniową kwarantanna,  synowie Jadwigi Emilewicz mimo braku aktywnych licencji sportowych uczestniczyli w zajęciach narciarskich na zamkniętym stoku w Suchem pod Poroninem. Była wicepremier odpiera zarzuty i twierdzi, że nie zostały złamane rządowe zakazy. "Wraz z mężem chodziliśmy w czasie treningów synów na ski tourach - między innymi w Suchem, Małem Cichem - poza granicą stoków narciarskich wyznaczoną przez ogrodzenia" - czytamy w oświadczeniu.

"Nie wiem, dlaczego moje nazwisko - dopisane przez kogoś odręcznie, w przeciwieństwie do wydrukowanych nazwisk zawodników, w tym moich synów, znalazło się na liście. Nie trenowałam i nie korzystałam w żaden sposób ze stoku" - zapewnia Emilewicz.

Była wicepremier zdecydowanie zaprzeczyła, by złamane zostały jakiekolwiek zapisy rządowego rozporządzenia.

"Żadnym swoim działaniem nie lekceważę apeli rządu, ani tym bardziej rządowych rozporządzeń. Jeszcze raz podkreślam, że moi synowie trenują narciarstwo alpejskie i przebywali na szkoleniu przygotowującym do zawodów" 

wtorek, 12 stycznia 2021

stan zdrowia

 Jedną z przyczyn powyższego zjawiska może być stan zdrowia. Mamy też bowiem jedną z największych w OECD różnic w długości trwania życia w zależności od wykształcenia. Jednocześnie, co pocieszające, wzrostowi aktywności zawodowej w Polsce powinien sprzyjać wzrost kwalifikacji osób w grupie wiekowej 55-64 lata. Dzisiaj tylko 15 proc. Polaków w tym wieku ma wyższe wykształcenie. W 2048 roku będzie to już 44 proc. To ogromna zmiana, którą warto wykorzystać. Nikt nie pisze o imigracji - mamy doskonałe położenie - imigrują do nas głównie obywatele krajów spoza unii - możemy regulować tą imigrację preferując zawody i wiek. Brakuje tylko myślącej propaństwowo władzy i tolerancji - a jest szansa na powrót do Rzeczpospolitej wielokulturowej i to o podobnej mozaice kultur jak w całej historii - było by super - tylko ta Polska głupota może w tym przeszkodzić. Rozmnażanie się w PRL było w zasadzie, aż do jego końca /bezkosztowe/ ( rynek konsumenckim dedykowany dzieciom w zasadzie wtedy nie istniał, nie to co na Zachodzie ) oraz otoczenie chcąc nie chcąc ów przyrost naturalny tolerowało ( czynniki państwowe np. [oferowały] mieszkania dostępne dla niezamożnych ludzi i stabilną pracę ), a w każdym bądź razie zanadto nie przeszkadzało jak po 1989 roku. Od czasów transformacji można zaś dużo materialnie mieć względem tamtej nabywczej siermięgi, ale komfort duchowy życia też jest niepomiernie mniejszy... Zatrudnienie w Polsce jest wyższe niż przed wprowadzeniem 500 plus, więc dajcie sobie spokój z tym rozdawnictwem. Nie chcecie mieć dzieci, to będziecie mieć niższe emerytury i będziecie musieli pracować dłużej niż wiek emerytalny i takie są fakty. Ale co wy chcecie dzieci teraz to są koszta nie każdego na to stac wszystko w górę idzie no to niby jak to podnieść skoro państwo robi wyżej poprzeczki i dodatkowe parapodatki nielegalne razy 20x no to jak tu żyć skoro nie stać ludzi na utrzymanie rodziny gdzie średnio połowa Polaków zarabia 2500-3000 tys zł miesięcznie mówię tu o 50% Polaków a są osoby które nie przekraczają 2500 tys zł a gdzie tu dom itp Polacy by robili po 4 dzieci na rodzinę ale później jak tu żyć? Nie da rady niestety wcale się to nie kalkuluje a Ukrainy obywatele? Też mają to w nosie wola mieszkać na Ukrainie w porównaniu do naszych cen u nich taniej to wychodzi zapewne skometuja mnie osoby które przekraczają średnia krajowa więc napiszę wam że każdy jest człowiekiem i czy masz siano czy go nie masz na tamten świat nie zaniesiesz nic pamiętaj o tym a bd sadzony Na aktywność zawodową największy wpływ mają emerytury milicji , wojska, straży granicznej, celników, służby więziennej, straży ochrony kolei i reszty pupilków dobrej zmiany, większość z nich w wieku 40 lat jest już na emeryturach dzięki państwu PIS!

produkt brutto

 Jeśli nic się nie zmieni, nasze dzieci będą żyły w biedniejszym kraju - wynika z raportu OECD. Scenariusz jest hipotetyczny, ale dobrze pokazuje, że wpływ demografii na gospodarkę jest w Polsce wyjątkowo duży. Ponadto w dyskusji o wieku emerytalnym zapominamy o kilku kwestiach.Jeśli nie zmieni się poziom aktywności zawodowej w Polsce, spadnie liczba osób pracujących. A mniej pracujących to mniej ludzi wytwarzających Produkt Krajowy Brutto (PKB). Jeżeli pominiemy inne czynniki, do 2050 roku zmiany demograficzne obniżą PKB na osobę w Polsce o 18 proc. - szacuje w raporcie OECD. To prawie najwięcej wśród czterdziestu krajów ujętych w zestawieniu.W kontekście aktywizacji zawodowej różnych grup wiekowych warto też wziąć pod uwagę wykształcenie. Mamy jedną z największych w OECD różnic w zatrudnieniu osób w wieku 55-64 lata. W tej grupie stopa zatrudnienia osób z wyższym wykształceniem wynosi 72 proc., ze średnim wykształceniem 48 proc., a z niskim zaledwie 29 proc.

Oczywiście mowa o pewnej sytuacji teoretycznej. Na PKB wpływa bowiem bardzo wiele czynników. Ten hipotetyczny scenariusz jest jednak bardzo ciekawy, pokazuje bowiem, że wpływ czynnika demograficznego na wzrost gospodarczy jest w Polsce wyjątkowo duży na tle innych państw.Czy spadek PKB na osobę o 18 proc. to dużo? – To bardzo dużo, taki spadek mógłby się wiązać m.in. z obniżeniem średniej płacy. Dlatego dla zrównoważenia tego efektu i utrzymania efektywności na rynku pracy potrzebujemy dwóch innych czynników: szybkiego postępu technologicznego oraz wyższej aktywności zawodowej, czyli mobilizacji tych osób, które mogłyby, ale nie pracują W Polsce ostatnio sporo się mówi się o podniesieniu wieku przejścia na emeryturę. Jednak w swoim raporcie OECD nie skupia się tylko na wieku emerytalnym. – Znaczenie ma nie tylko niski wiek emerytalny w Polsce, w szczególności dla kobiet. Istotny jest także słaby stan zdrowia osób starszych, zwłaszcza tych z niskimi kwalifikacjami czy najczęściej także niskimi dochodami 

poniedziałek, 20 lutego 2017

średnio

Zastanawiam się nad projektem domu pasywnego ok. 110-120m2.
Ciekawi mnie jednak jedna rzecz - co tak niby bardzo podnosi koszt budowy takiego domu? Czy jest to cena materiałów czy robocizna?
Jeśli pasywny, to raczej plyta fundamentowa. Jesli pasywny, to 30cm styropianu pod płytą. Co najmniej hydrofobizowany EPS200.
Już mozesz sobie policzyć koszt w stosunku do przyzwoicie zaizolowanych fundamentów domu energooszczednego.

Rzecz w tym, że mam swoich sprawdzonych fachowców i zastanawiam się czy w takim przypadku koszt domu pasywnego będzie względnie niższy?
- wg kosztorysu szczegółowego, zapotrzebowanie 117kWh/(m2rok) 2173zł
- stan faktczyny wybodowany dom o zapotrzebowaniu 15kWh/(m2rok) 1836złych
Część prac robiłem sam i szacuję, że jakby to zrobiła firma to cena za m2 wyniosłaby 2000zł

Oczywiście kosztorys to ceny średnie z całej Polski, u mnie na podkarpaciu robocizna tańsza, ale prawda jest taka, dom o zapotrzebowanie 15kW/(m2rok) można zrobić taniej niż dom, który tylko spełnia warunki techniczne, przy zachowaniu pewnego reżimu i rezygnacji z pewnych elementów rzecz jasna.
Dodam tylko, że interesuje mnie dom parterowy (może być z płaskim dachem), a mam ładną słoneczną działkę od strony południowej. Ten fakt zapewne ma znaczenie.

określić

Tato miał jedną mądrą książkę z wydawnictwa arkady
wielkości zeszytu, bardzo fajna i jak na tamten czas była bardzo ciekawa. Szkoda że nikt nie zaglądał do niej
Tato niestety padł ofiarą trendu wioskowego... i nie przemyślał budowy, bo w tedy nikt o izolacji nie myślał.
A szkoda bo kierunek techniczny skończył i sprawy cieplne są mu bliskie, cóż.
Tyle że pustki nie pozwolił zrobić większej jak 1,5 -2 cm ponieważ wiedział że większa
nic da. Życie cóż .Według mnie powinniście na wstępie dokładnie określić czy chcecie dom energooszczędny czy pasywny. Jednak różnica jest ogromna. Domy pasywne zbudowane są na rzucie prostokątnym, ponadto mają jedno/dwuspadowy  http://klimatyzacjapolska.pl/pomiary-wentylacji/  dach, dlatego domy energooszczędne cechuje większa dowolność - dach może być różnych kształtów. W domach pasywnych zalecane są otwarte wnętrza, tak by ułatwić wentylację nawiewno-wywiewną, zaś w domach energooszczędnych preferuje się standardowy podział na pokoje. Takich różnic jest jeszcze więcej, polecam przeczytanie dobrego artykułu/książki na ten temat a dopiero później szacowanie kosztówTa budowa rozpoczęła się bardzo normalnie. Inwestorzy (pan Piotr jest inżynierem budowlanym) wybrali projekt domu, który im się najbardziej podobał. Na początku budowy nastąpiła radykalna zmiana - projekt pozostał, lecz został przeprojektowany na... dom pasywny. Czy ta decyzja była racjonalna? Zapraszamy do obejrzenia filmu i dyskusji.
Buduję domy pasywne i osiągam wyniki 29kwh na rok za metr przy izolacji 40-50 cm . Ostatni certyfikat otrzymany na nasz projekt 28.95 kwh/m2 koszt stanu deweloperskiego przy projekcie 1 kondygnacyjnym 1500 zł za mert a przy 2 kondygnacjach 2000 zł . To są realne wyniki przy konstrukcji bryłowej z gotowych elementów. Konstrukcja szkieletowa pochłania więcej czasu i materiałów i jest znacznie droższa .
A ona była, słoma i glina oraz drewno były nie od dziś.
Niby takie proste, a trzeba było przemyśleć. Prezentacja jest okraszona szybami ala super windows.

modernizacje

bardzo chetnie wypowiada (to ze są to same bzdury to inna rzecz), a skoro wypowiada to musi miec uzasadnienie swoich twierdzeń (niestety i mi sie udzieliło ze traktuje te dyskusję powaznie zapominając ze dyskutuję z TB). Wykres ciut z błędem ponieważ nie tworzy idealnej krzywej.
Co raz mniejsze przyrosty, w cale nie świadczą że to jest bez sens.
Ma to sens jeśli sobie ktoś wyobrazi, że mając 10cm izolacji, nie pełnej, okna trzy komory dwie szyby.
Taki przypadek ja mam, bo w takim mieszkam i wiem jak było przed "10cm" "świętej racji" inwestorów co pluli na "bełkoty" techniczne.
Wysruniane blisko 30kzł .. na co .. na lipę co mogę okrasić zdjęciami.

Jednak efekt dla mnie mizerny, ale jest ( piszę ponieważ dużo osób zamiast licz i faktów woli subiektywne emocjonalne wypowiedzi cóż).

Oszczędność tej inwestycji to 1 tona węgla, następne 10cm było by pół tony węgla ...
W takim przypadku trzeba zobaczyć że inne elementy kuleją ... okna ... wentylacja która trzyma blisko 70% wilgotności co niektórym się w głowie nie mieści .
Strop nie izolowany bo co to jest 3cm. masę mostków termicznych.

Bez globalnego patrzenia na sprawę można z takich wykresów błędne wnioski wysnuć.

Teraz koszty, komentować mogą osoby które nie mają drewna jako materiału w konstrukcji czy to dachu, po przez ściany itp .

Budujemy dom .
Jak to jeden wyskoczył na fundamentach "pasywny" o pływa mi tu Yamato po powiece .
Super mury pną się do góry z jakiegoś suporexu, wieńce i wianuszki na nadprożach i inne tego typu konstrukcyjne
rzeczy, oczywiście konieczne.
Robimy płytę stropową, dach izolujemy tą płytę, zostaje mała luka przez płatew.
Teraz wybieranie ziemi w pomieszczeniach, pod wylewki, układanie rozkładanie połączenie hydroizolacji fundamentu z hydro wylewki .
Co już robi się problem bo folia pod izolacją nie bardzo być może, trzeba drugą na izolacją.

A i jeszcze po zrobieniu fundamentów izolacja ich . następne rozbicie roboty .
Nie to jest termomodernizacja u rodziców, u siebie będę miał całkiem nowy dom, na razie rozwijam projekt.
Dodam że powyższa wizualizacja, pokazuje modernizację do standardu pasywnego, nawet lepiej.
Ponieważ jest aż 70m^2 okien. Zabudowie  http://klimatyzacjapolska.pl/serwis-klimatyzacji/ uległy dwa balkony i wjazd do garażu.
Jak to w życiu bywał, w tym roku nie udało się zrobić elewacji północnej, tam jest tylko jedno okno.
Schody oczywiście żelbecik, ściana z suporexu koło 150zł za materiał .. plus robota ... niech by 20zł ... mamy 170 zł
Za gołą ścianę.
Pasuje wypuścić okna w izolację następne koszty kotew, okna wątpliwej izolacyjności, za to realnego wysokiego kosztu
Montujemy ... ura ... teraz elewacja ... i tu następne 150zł kosztu 1m^2 ... daje koło 320 zł m^2 przegrody .
Właśnie przez rozbicie prac.

Szkieletowy też się może dostać, ponieważ ubzdurało się aby obijać płytą całość i na to dawać jeszcze izolację w postaci EPS'a czy wełny
następne rozbicie.
http://pasivnydom.blog.cz/0904/monta...ovnych-chlapov można tak
robić ramo kratownice ? nie wiem bo daleko to ma do kratownic, mimośrody węzłów ... są tak mocno przesunięte, że chyba by trzeba było
nadać temu jakieś określenie nowe.
Ale mniejsza o to ... można się z tego bloga wiele cennych rzeczy dowiedzieć.
Ich ściana będzie kosztować przez 1/2 tego co tu pobieżnie przedstawiłem.

Ja mam jeszcze inne na to rozwiązanie .
Dodając do tego kostkę słomy, efekty wbijają w ziemię !
Tak można mądrze ograniczać koszty bez szkody, na celu jakim jest budynek pasywny.Logiczne myslenie sie tu kłania, ale z tym niestety jest Pan na bakier.

poniedziałek, 22 lutego 2016

traktat

UK potrzebuje UE jako choćby „tylko” rynku zbytu na swe „produkty” finansowe. Przecież gospodarka UK to jest dziś właściwie już tylko „przemysł” finansowy, czy tzw. City (of London). Wystarczy więc nałożyć restrykcje na handel UE z owym City, a UK będzie wręcz żebrać o łaskawość Unii. Jakkolwiek zabrzmi to pewnie obrzydliwie egoistycznie, dla mnie to akurat ma zasadnicze znaczenia, czy chodzi o Polaków już mieszkających w UK, czy dopiero wybierających się tu kiedyś, ewentualnie. Po prostu od 10 lat mieszkam w Wielkiej Brytanii. Wiem, lepiej bym wypadł gdybym upominał się o polski naród, a najlepiej o całą ludzkość...
Polacy przyjeżdżali już na Wyspy na różnych zasadach. Te się zmieniały i będą zmieniać. Przybyli po wojnie i jeszcze w latach późniejszych znacznie łatwiej mogli np. kupić dom, bo nieruchomości były bez porównania tańsze, a kredyty hipoteczne bardziej dostępne. Też można by podnieść larum: "A czemu dzisiaj Polakowi (oczywiście nie tylko Polakowi) o wiele trudniej kupić nieruchomość, skoro kiedyś było łatwiej. Pewniedyskryminacja. Pewnie znów ktoś nas sprzedał!" Rzecz jasna to nonsens. Za rok, pięć, czy 10 lat emigranci będą przyjeżdżać na Wyspy jeszcze na innych zasadach i zastaną inne warunki do życia. Nie da się tego ustalić raz na zawsze żadnymi traktatami. A niech się jeszcze, uchowaj Boże, znów trafi jakiś kryzys lub co gorsze - wojna.
A wystarczy przypomnieć okres przed wejściem Polsii do UE, gdy nie mieliśmy prawa nawet do legalnej pracy, nie mówiąc o jakimkolwiek "socjalu". I zastanawiam się czasem, czy wtedy przypadkiem kochani rodacy nie narzekali na "Angoli" nieco mniej mniej niż niektórzy obecnie. Pomimo korzystania z pełni praw, a przynajmniej ze sporej ich części. Gdy tak tego biadolenia posłuchać, to można dojść do wniosku, że wielu nieszczęśników podstępnie porwano z ukochanej Polski, przywieziono tutaj siłą i zmuszono do pracy oraz pobierania "benefitów". W tym pełnym absurdów kraju, gdzie jest obrzydliwe jedzenie (Bogu dzięki polski sklepik za każdym rogiem), lekarze na wszystko zalecają paracetamol, a w koledżach panuje poziom polskiego przedszkola. I w ogóle, 3/4 tutejszych przedsiębiorstw już dawno w Polsce zamknąłby SENEPID lub Inspekcja Pracy. Sorry, ale takiego stękania słucham na tyle często, że mam powody uważać, iż pewien odstetek naszej nacji (obawiam się niemały) zawsze będzie narzekać, czuć się dykryminowany i mieć do wszystkich pretensje.

niedziela, 20 września 2015

podgrzać

W przyszłym roku myślę wziąć się za budowę czegoś bardziej profesjonalnego niż zrobiłem w tym roku (prototyp mnie przekonał). I mam parę pytań:
Posiadam zbiornik (około 120-150 litrów) na zimną wodę. Zaizolowanie go jakąś wełną czy styropianem to nie problem, ale czy jest sposób wmontowania do niego jakiejś elastycznej wężownicy o zadowalającej wydajności bez rozcinania i spawania zbiornika? Otwór od góry przez który chciałbym przełożyć wężownicę to 3/4 cała.  Ja przed zakupem spędziłem ok 6 miesięcy czytając o kolektorach (jak zrobić samemu oraz jaki kupić dobry).

Z tego co mogę Ci poradzić to rurki nie warto brać.  pomiary wydajności wentylacji

Na polski klimat do grzania wody użytkowej lepsze są płaski.

Mój sąsiad ma zestaw urlich 36 rurek i zasobnik 300L, ja mam 2 płaskie(kp2000TLP) i zasobnik 200L ta sama strona dachu ten sam kąt no i ja mam minimum 10st.C więcej na zasobniku (on dał za zestaw z montażem 13tyś ja kupiłem i zainstalowałem sam za 4tyś.).

Sprawdzaliśmy w pochmurny dzień różnicy brak grzeją równo.

Zimą i tak nie pomogą bo w naszym klimacie nie dadzą rady.
Zwłaszcza rurowe jak zapcha je śnieg to zimą nie podgrzeją nic
Jeśli nie umieszczałbym kolektora na dachu, mogę doprowadzić rurki do instalacji CO z wymiennikiem ciepłej wody 120 l. Ile kosztują odpowiednie uszczelnienia rur instalacji roboczej (słyszałem że są drogie)? Czy 120 l jest wystarczające; nie chodzi o ilość członków rodziny, a raczej o prawdopodobieństwo przegrzania kolektora w czasie upałów. Jak sobie z tym radzić? Wolałbym nie instalować żadnej automatyki zmieniającej kąt kolektora (koszty).

poniedziałek, 15 września 2014

gniazdka

Są lepsze sposoby zarabiania pieniędzy na prąd z gniazdka. Choćby kelnerowanie w knajpie za 5 PLN/h. Dlatego ja nie przerabiam swojego rowerka, choć mój sąsiad nie może zrozumieć, dlaczego ja tak bezproduktywnie kręcę...
Ale jak jedynym źródłem prądu do laptopa, czy gazowego pieca CO będzie taki rowerek w sytuacji kiedy bezwietrznie i pochmurno, wiocha, zima, prądu nie ma drugi tydzień, bo gołoledź zerwała linie, generatora spalinowego tez nie ma, samochodu brak, żeby przetwornicę pod akumulator podłączyć na zapuszczonym silniku. Czepiasz się szczegółów. Zdałeś sobie sprawę, że projekt to niewypał.
Nie chciałem Cię aż tak mocno dołować i zawyżyłem parametry.
Ty ledwo kręcisz mocą 70W. Reszta znajomych ( rodziny ) też potrafi tyle wykręcić :?:
Pewnie jeszcze mniej. od początku uważam, że ten projekt to tylko zabawka. I wyobraziłem sobie sytuacje, kiedy mógłby się przydać. Oszacowałem to i owo. W sytuacji, kiedy jest ciepło, sucho i do domu blisko a 1 kWh z gniazdka kosztuje 50 gr, taki projekt to czysta zabawa i wyrzucanie forsy w błoto. Nawet, jak się codziennie i tak kręci po godzince dla zdrowia i sportu. Dlatego swojego rowerka nie przerobiłem i nie zamierzam. Ale jak jest mokro, zimno a do domu daleko i w gniazdku nie ma prądu nawet za 1000 PLN/kWh, to na bezrybiu i rak ryba.
Bardzo trudno byłoby połączyć trening z robieniem prądu - trzeba by z prądnicy móc odbierać zarówno 20 W jak i w okolicach 1 kW (trening interwałowy). Do tego wypadłoby mieć możliwość regulowania momentu oporowego na osi pedałów a nie brania takiego, jak daje prądnica przez stałą przekładnię. Czyli... jakaś przerzutka by się przydała, bo prądnica (a tym bardziej alternator) lubią stałe, wysokie obroty a moc generowana zmienia się poprzez zmiany momentu na wale generatora. Człowiek natomiast reguluje dostarczaną moc odruchowo, w zależności od odczuwanego oporu. Dlatego najlepiej jeździ się na rowerze z przerzutką z dużą liczbą kombinacji tak, żeby przy optymalnej kadencji (ok. 60 - 90 obr pedałów na minutę) przekaz mocy na koło był maksymalny dla różnych obciążeń. Problem jest do zrobienia spokojnie na pracę magisterska na niezłym wydziale elektrycznym a nie na kilka wieczorów w warsztacie.
Wymagałoby to zadania mocy dla kolarza, jego kadencji i wyliczenia oraz ustawienia przekładni tak, aby prądnica pracowała w swoim zakresie obrotów. No i dobrania ustawień przetwornicy za prądnicą, żeby ta moc wygenerowana została wciśnięta w całości w odbiornik (ogólnie - praca na temat dopasowywania impedancji źródeł mocy i ich odbiorników w układach mechanicznych i elektrycznych) Jakby się chciało w czasie treningu nagle zmienić moc (interwałówka), to sprawa zaczyna się komplikować a koszty urządzenia idą w kosmos.
Policz do tego sprawność przetwornic , ładowarek.

prądy

Skoro jesteśmy w temacie, to naprawdę bardzo wiele zależy od kondycji. Jak zaczynałem jeździć na rowerku, to na obciążeniu 6/8 dawałem radę ledwo 15 minut. Po roku systematycznych, codziennych treningów kardio daję na 8/8 przez godzinę i pewnie dałbym rade i drugą, gdyby nie to, że boję się spalić mięśnie. Jak kiedyś jechałem na rowerku z pomiarem mocy, to 100 W, to było tempo spacerowe po płaskim 20 km/h (wiem mniej więcej, bo wtedy jeździłem sporo na normalnym rowerze i wiedziałem jak to porównać "na czuja"). Tak więc sądzę, że 200 W to zwyczajna moc dla przeciętnie wytrenowanego człowieka. Sportowiec w peletonie "daje" z mocą ok. 400W. założenie mają koledzy aby używać akumulatorów kwasowych. Fakt są wytrzymałe, pojemne tanie i ciężkie ale mamy też NI-MH lub LI-ion Li-poly i jeszcze parę innych odmian a te sprytną ładowarką można ładować prądami znacznie większymi niż 1C. Nie zapominajmy o ogniwach LiFePO4:
38120LE 10000mAh 32Wh 3.2V LiFePO4 M 38x120mm
Rezystancja wewnętrzna: <6 mOhm
Napięcie ładowania 3.65V
Napięcie maksymalnego rozładowania 2.1V
Maksymalny prąd ładowania 4C (40A)
Ciągły prąd rozładowania 10C (100A)
Chwilowy prąd rozładowania 15C (150A)
Kontrola ładowania: CC / CV
Zakres temperatur pracy:
ładowanie: 0 - +45°C
rozładowanie: -10 - +60°C
Trwałość 2000 cykli. 80% pojemności znamionowej po 2000 cyklach przy ładowaniu prądem 1C!
Dodatkowo można by się zastanowić nad ładowaniem jednoczesnym kilku akumulatorów przez co szybciej gromadzić duże naddatki energii.
Autor sam wyciągnie wniosek. Najlepiej praktyczny.
A prąd z rowerka najlepiej byłoby skierować na grzałkę bojlera elektrycznego. Najmniej kłopotów, a energia "wpedałowana" nie zostanie pobrana potem z gniazdka. Czyli - oszczędzamy prąd. I można tam energię "wpedałowywać" praktycznie bez końca. poliwęglan Ładowanie w ten sposób akumulatora opłaca się tylko w sytuacjach awaryjnych (np. brak prądu przez tydzień zimą, kiedy jakakolwiek energia elektryczna, choćby do laptopa, czy radia albo tym bardziej - do pieca CO - jest na wagę złota).

środa, 26 lutego 2014

rozdzielacz

Jestem w trakcie wyboru systemu ogrzewania i jako źródło wybrałem kominek z płaszczem wodnym wspomagany piecem elektrycznym (tak na wszelki wypadek) i chciałbym w sypialniach zamontować grzejniki ścienne a w kuchni, łazience oraz salonie zastosować podłogówkę. Czy w takim przypadku będzie można zastosować jeden rozdzielacz czy podzielić wszystko na dwa rozdzielacze z osobnymi pompami? Małe podłogówki do 60 m. węża mogą być podpięte przez zawór RTL i nie potrzebują oddzielnego rozdzielacza.
Większe układy muszą być podłączone przez rozdzielacz i muszą mieć własną pompę.
Tak przynajmniej podają fachowe źródła.
Wiem że podłogówki radzą sobie nawet ze 100 m. wężem ale to robią ludzie , którzy się na tym znają i nie popełniają żadnych błędów.
Jeżeli podejmiesz takie ryzyko (ponad 60m węża) i zastosujesz zawór RTL to musisz sobie zdawać sprawę że mogą być zakłócenia w takim układzie.Do tej wielkości powinieneś zastosować układ mieszający z rozdzielaczem. temperatura podłogi nie powinna przekraczać:
29°C (optymalnie 26°C) – w pokojach, kuchniach, korytarzach; wyjątek stanowią pokoje dziecinne, gdzie ze względu na sposób użytkowania (dzieci najczęściej bawią się na podłodze) maksymalna wartość temperatury powinna być obniżona
34°C – w pomieszczeniach tak zwanych sanitarnych (na przykład łazienkach i WC)
35°C – w miejscach o zwiększonych stratach ciepła – pod oknami i przy ścianach zewnętrznych (czyli w tak zwanych strefach brzegowych).
A żeby to osiągnąć zasilanie nie może przekraczać 55°C i 45°C na powrocie.
Układ mieszający może być dowolny i zależy od "zasobności portfela" i preferencji.
np. zawór trójdrogowy lub układ pompowo-mieszający (bardzo dobra rzecz i zero problemów lecz drogo)wyliczenie na komputerze to nie wszystko tu potrzeba jeszcze
dobrego wykonania w/w instalacji , http://hydraulik.warszawa24.biz/ a z tym będzie problem.
Kominek z płaszczem wodnym-jaka moc, ilość grzejników , wielkość zładu wody, rodzaj rur , izolacji itd.

grzejnik i instalacje

Grzejniki odpowietrzyłem , niestety nie posiadam na nich głowic. Wczoraj był u mnie fachowiec który przestawił ustawienie kryz na końcowych grzejnikach na największy przepływ, natomiast pierwsze grzejniki zostały zdławione, przyniosło to efekt w postaci spadku temp. pierwszych grzejników i niewielkiego wzrostu temp. dolnej części dalszych grzejników. Jeżeli nie ma zaworów to tylko kryzowanie może wyrównać ruch medium w grzejnikach. Musisz pomyśleć o zaworach termostatycznych, wydatek zwraca się po 1 do 2 lat grzania. Z tym dodatkiem że piec nie dogrzewał pomieszczeń (nie mógł osiągnąc temperatury ustawionej na termostacie). Niepokojąca była zbyt szybko rosnąca temperatura wody mierzona w piecu podczas grzania. Okazało się że mam za słaby przepływ wody w systemie, z powodu ... zabrudzonego filtra. Nie wiem jak ty ale ja mam filtr na rurze który jak już to wiem muszę przed sezonem grzewczym wyczyścić. Oczywiście trochę pomajstrowałem przy zaworach na rurach przy grzejnikach (odkręciłem je maksymalnie jak to możliwe) i teraz chodzi elegancko - 2 - 3 cykle grzania i temperatura ok i co ważniejsze mniej więcej równa w 5 pomieszczeniach (wcześniej odczuwałem różnice). Jezeli nie posiadasz zaworow przy grzejnikach/moga byc nawet zwykle/ Mam podobny układ centralnego ogrzewania: piec Junkers, grzejniki Purmo, zawory Herz, instalacja miedziana. Na każdym grzejniku są zainstalwane dwa zawory: jeden na zasilaniu z regulacją wstępną i głowicą termostatyczną, drugi na powrocie zawór odcinający. Z kotła poziomy wykonane są rurą Fi 22, piony Fi18, grzejniki Fi15 oraz Fi12. Cały układ jest wyregulowany na każdym zaworze regulacją wstępną, wten sposób aby zapewnić równomierny rozdział czynnika na każdy grzejnik, w zależności od mocy grzejnika jak i miejsca zainstalowania. System regulowany jest nadrzędnie regulatorem pokojowym który znajduje sie w największym pokoju na północnej ścianie. Ogrzewanie pracuje 4 sezon nie mam żadnych problemów.
to nie wyregulujesz tego majster probował za pomocą kryz ale jest to metoda mało dokładna po prostu pompa będzie mieszala po grzejnikach i grzejniki położone w poblizu pieca beda gorace a pozostale niestety nie. Nic nie pisałes o budynku jakie to pietra dla poszczegolnych kaloryferow. I jakie masz cisnienie na zasilaniu i powrocie z kotla. Może być tak ze mała ilośc wody biegnie krotkimi obiegami o najswobodniejszym przeplywie i w momencie kiedy dwa mniejsze zamkna sie przez chwile woda idzie do duzych w tym czasie regulator z porotu krotkiego dostaje ciepła wode na powrocie i zamyka sie. Po spadku temperatury Regulator ponownie odmyka sie woda idzie do małych kaloryf. i tak w kólko. Jesli masz zbiornik kompensacyjny cisnienia na obiegu co trzeba czasami ustawic na nim wlasciwe cisnienie w sieci. Jest wiele sytuacji w zaleznosci instalacje hydrauliczne Warszawa od budynku i układu sieci co w danych pomieszczeniach. Czasem tez jezeli ktos ich skryzowal moze byc przytkana kryza ( w co raczej watpie). czasem moze tez byc jak pisali koledzy za szybka nastawa pąpki wioda wtłaczana jest krotkimi obiegami, a czasem za wolna - to trzeba wyprobowac.


wtorek, 1 października 2013

zwykłe pompy

Mam ciekawe wieści. Ponoć UE szykuje nam ustawę zakazującą wprowadzania do obrotu na terenie UE zwykłych pomp. Zwykłych tzn. tych które mają sam silnik bez elektroniki. Dokładnie chodzi o to że każda ma mieć mechanizmy ograniczające zużycie energii oraz zdolność regulacji obrotów z zewnątrz za pomocą sterującego sygnału PWM.
Pompy które na dzień dzisiejszy spełniają te wymagania i są w sprzedaży, są niestety ale sporo droższe.
Z jednej strony jest to dobra nowina, gdyż wszyscy producenci urządzeń sterujących (w naszym przypadku sterowników solarnych) będą zmuszeni implementować obsługę takich pomp. Pompa będzie zasilana napięciem zmiennym 230V a ze sterownika osobnym przewodem otrzyma informację, jakie ma mieć obroty. Wszelkie problemy z regulacjami obrotów odpadną.
Niestety nie kupimy już żadnej taniej pompy klimatyzacji która wystarczyła do prostych zastosowań nie wymagających tych wodotrysków. Teraz trzeba będzie zakupić droższą pompę z wodotryskami.
Wiem że na dzień dzisiejszy kilku producentów którzy chcą się liczyć na rynku już mają przygotowane do produkcji tego typu sterowniki. Jednym z nich jest Sorel.
Do końca dnia podgrzało tylko do 30 st. Nie wiem jeszcze jak sterowanie ustawić i przepływ, gdzie umieścić czujkę? Teraz mam umieszczoną czujkę do rury przy odpowietrzniku i zauważyłem że np. woda w zbiorniku ma 30 st, różnica załączenia jest ustawiona na 5 st, to po załączeniu pompy klimatyzacji czynni ma temperaturę 42-45 st. Nie wiem czy nie lepiej umieścić gdzieś w kolektorze do rury. Jeszcze jedno zapomniałem dodać, na razie jeszcze rury mam nieotulone. Otóż mój układ solarny oparty na czarnych grzejnikach panelowych jako absorberach przykryłem taką jakby plexi z filtrem UV (dostępną np. w Nomi) trapezowa przezroczysta, tylko że zauważyłem że jeśli słońce pada pod pewnym kontem to te trapezy się nakładają i możliwe że tworzą swego rodzaju cień.
Czy gdybym zastąpił je zwykłą szybą (ze starych okien) to będzie lepiej czy różnica będzie niezauważalna?
Wiadomości w pigułce, ładnie i czytelnie. Ale jednak wkradły się nieścisłości a to nie dobrze bo to świadczy o nieznajomości materii przez autora. Nie zgodzę się z:
"Obecnie najbardziej rozpowszechnionym materiałem izolacyjnym jest sztywna pianka poliuretanowa oraz spieniony polistyren. Grubość warstwy materiału izolacyjnego powinna być tak dobrana, aby strumień ciepłą przenikający przez tylną ściankę był dla kolektorów eksploatowanych przez cały rok nie większy od 1 Wm2, natomiast dla kolektorów wykorzystywanych tylko w lecie - od 5 W/m2.
Otóż na kolektory słoneczne jako materiał izolacyjny wykorzystuje się wełnę mineralną, Poliuretan a tym bardziej polistyren (styropian) nie wytrzymują temperatur panujących wewnątrz kolektora.
Poczernilem kilka blaszek testowych robionych w różnych warunkach i po wystawieniu na slonko porównywalem osiagi.Tak na szybko to czerniona miedz osiągneła 105 stopni a malowana blacha 60.Jako ze dalej kombinuje z różnymi metodami czernienia i szukam optymalnej to mam prośbę do kogoś kto ma kawałek tak z 10x10 oryginalna blachę absorbera z jakiegoś uszkodzonego kolektora.Potrzebuje ja do porównania ile w tych samych warunkach wyciąga fabryczny a ile moje twory bo może nie potrzebnie dalej kombinuje bo juz wiele lepiej sie nie da.

wtorek, 21 maja 2013

chiller


Są też falowniki do klimatyzacji jednofazowe. Jednak zwróć uwagę, że silniki pomp to silniki indukcyjne i zmianę obrotów w tych silnikach można regulować tylko zmianą częstotliwości. Zmiana wypełnienia sinusoidy (triak) nie spowoduje zmiany obrotów od najmniejszych do największych. Jeżeli już to taka zmiana jest możliwa ale od największych do najmniejszych. A wygląda to tak: trzeba na początku podać pełną sinusoidę, wtedy silnik chodzi z największymi obrotami i dopiero wtedy można obcinać sinusoidę zmniejszając obroty, czyli z góry w dół ale zmienia się również jego moc i przy zamkniętym układzie hydraulicznym do końca nie wiadomo jak się zachowa silnik chillera. Ścianki wewnątrz oczyszczono mechanicznie. Wszelkie ubytki uzupełnione poprzez napawanie. Na powierzchnie odtłuszczoną naniesiony został Terostat MS939 za pomocą szpachelki. W sumie wyszło 6szt kartuszy. Zostawiono pas szerokości 15cm w miejscu cięcia dennicy po to by nie spalić uszczelniacza podczas spawania. Wstawiono wężownice górną od CO i dolną przy czym dolne wyprowadzenie na razie nie wyprowadzano na zewnątrz. Po przyspawaniu dennicy przez otwór rewizyjny pokryto miejsce spawu. Wężownica kolektorowa została rozciągnięta i dolne wyprowadzenie zalutowane na złączce. Cała powierzchnia wewnątrz pokryta jest uszczelniaczem wraz z nyplami i mufkami. Dodatkowo w bojler wkręcona jest anoda magnezowa. czyli tak jak mam na rysunku po lewej - odbiór czynnika z kolektorów u góry po lewej a powrót czynnika do kolektorów na dole po prawej - tak aby przepływ był równomierny przez wszystkie 3 kolektory - a może dać na każdym z kolektorów na powrocie po zaworze kulowym 1/2 cala tak abym mógł regulować przepływ przez poszczególne kolektory? - tak na marginesie kolektory zainstalowane na dachu od jesieni ubiegłego roku - dzisiaj skończyłem lutowanie instalacji w piwnicy ( brakuje jeszcze pompki czynnika i naczynia przeponowego) -
Tak, że radzę wrócić do układu zerojedynkowego bo to jest najprościej. Mam to sprawdzone w setkach instalacji i naprawdę się dobrze sprawuje. Zwróć uwagę, że tak naprawdę potrzebny jest zmienny przepływ w instalacji i niekonieczny jest płynny ze względu na zład glikolu w kolektorach. Jeżeli zrobisz to w odcinkach sekundowych (1-10) to zupełnie wystarczy. Opory przepływu przez chiller uzależnione są również od szybkości przepływu.  Grzejniki panelowe 4,6m² , płyn Ergolid Eko, prędk. przepływu od 90-150 (rano-wieczór), I bieg pompki. Regulator serwis chillerów z wykorzystaniem czujników diodowych z pierwszych stron forum, pracuje stabilnie rok. Załączenie na róznicy 7 *C, wyłączenie 3 *C. Długość rur PEX16 : 2 x (7m + 3m wewn). Bojler 280L po hydroforze wyszpachlowany wewnątrz klejem-uszczelniaczem 2 wężownice. Wężownica od kolektorów rura miedziana 15m / 22mm. Ocieplenie koc ratowniczy, wełna mineralna 12cm.

środa, 27 marca 2013

system klimatyzacji


 Jak wg mnie najtaniej zrobić system solarny (poniżej 1500) ?. Proponuję pewną modyfikację systemu opisanego przeze mnie poprzednio. Jeśli ktoś dysponuje jakąś szybą zespoloną typu termofloat np lekko uszkodzone okno z drzwi balkonowych - jednostronne pęknięcie to można taką szybę wykorzystać.
Zalety tej szyby:
właściwości praktycznie jak powłoka selektywna absorbera np klimatyzatora - przepuszcza promieniowanie widzialne i krótkofalowe promieniowanie podczerwone - takie jak emisja słońca, natomiast odbija długofalowe podczerwone np emitowane przez zbiornik z wodą o temperaturze 50 C
Wady:
-transmisja tej szyby to trochę ponad 60 % promieniowania
-słaba wytrzymałość mechaniczna (nie jestem pewien czy wytrzyma temperatury ponad 100 C wewnątrz)
-cena
Prostota budowy, brak elektrycznego osprzętu to główne zalety. Ale nie tylko. Może zasugerowałem się zdjęciem (tym z kółkami) ale dzięki już wymienionym zaletom .... idealny mobilny kolektor np. na obozowisko, pole kempingowe, działkę itp. Trochę popracować nad tematem i super sprawa klimatyzacji- z kilku części montujemy kolektor na miejscu klimatyzacji. Poza tym ten projekt wnosi trochę inne spojrzenie do tematu kolektorów. 90% postów to różne wariacje rurek + blacha ...a tu proszę można inaczej.
Oczywiście w przypadku darmowej szyby uszkodzonej niektóre wady są mało istotne.

Zbiornik robi się z rury jak poprzednio, skrzydła aluminiowe jak poprzednio - lecz o szerokości mniejszej do 12 cm.
Wszystko otacza się reflektorem - proponuję blachę alu 0,5 mm - odbicie promieniowania 80 %. Co nie odbije to zamieni w ciepło ogrzewając powietrze - na tak małej objętości powietrze też będzie ogrzewało zbiornik z wodą. Reflektor profiluje się przez dokręcenie od dołu blachy jakichś profili usztywniających. Reszta sama dobrze układa się jeśli chodzi o kształt reflektora Można skrzydła z tymi profilami ściągnąć jakimiś szpilkami - wszystko będzie się trzymało ok, a kontakt cieplny blachy reflektora ze zbiornikiem wbrew pozorom dodatkowo podniesie sprawność.
Oczywiście zbiornik cały i górę skrzydeł (dół skrzydeł pozostaje reflektorem) maluje się farbą na czarno - najlepszy czarny mat w aerozolu. Trzyma się bardzo dobrze zwłaszcza po jakichś lepszych przygrzaniach.

Testowałem kiedyś takie rozwiązanie i przyznam, że naprawdę działało. Pamiętam np po nocnych kilkustopniowych przymrozkach woda była gorąca.

poniedziałek, 4 lutego 2013

odzysk energii


W każdym bądź razie moje pytanie brzmi czy poniższy projekt ma jakikolwiek sens (uzysk energii)
- chłodnia przemysłowa używająca jako czynnika chłodniczego amoniaku, o sporych rozmiarach (przechowuje do 10 000 ton w temperaturach co najmniej -20, max jakies -24) do której podłączona byłaby instlacja odzysku energii elektrycznej :
- płyn, który parowałby w temperaturze już około zerowej, bądź niższej, ale nie niższej niż osiągana temp przez urządzenia chłodnicze; płyn ten w postaci skroplonej znajdowałby się w zbiorniku/-kach w chłodni, następnie miał wyprowadzenie na zewnątrz i używając energii cieplnej otaczającego powietrza odparowałby w stronę turbiny parowej za którą znajdowałby się skraplacz (spowrotem w chłodni) podłączony do pierwszego zbiornika. Koncepcja całkiem prosta, teraz czas na konkretne pytania:
- czy ma to jakikolwiek większy sens, czyli czy uzysk energii stałby się kiedykolwiek dodatni nawet jeśliby odłączyć komory chłodnicze i skraplacz/e umieścić w jak najbardziej optymalnym miejscu w stosunku do urządzeń chłodniczych? z tego co mi się wydaje, musiałoby to być conajmniej jakieś 10MW dziennie (przy aktualnym zużyciu prądu), średnio na godzinę w takim razie jakieś 0,4/h (ale urządzenia nie są włączone przez 100 % czasu, a tylko gdy muszą zejść do temp.)
To co mogę dopowiedzieć od siebie, to że większą część komór można byłoby odłaczyć, nawet nie schodzić do tak niskich temperatur bo to nie jest konieczne klimatyzacja, warunkiem jest płyn który odparuje w około zerowej temp. aby przez większość roku dostarczał energię, proszę też o podanie jakiś wskazówek co do takowej cieczy (może jakiś alkohol?) jeśli projekt miałby sens - po prostu chciałbym wiedzieć czy jest możliwe uzyskanie dodatniego bilansu. Aktualnie chłodzenie samo jest wyłączane gdy na komorze jest odpowiednia temp; nie stałą różnicę komór, tylko stałą różnicę między urządzeniem chłodzącym a temperaturą powietrza atmosferycznego. Moje pytanie czy w ten sposób oprócz tego że można odrobić trochę straconej energii (takie urządzenia są montowane w nowych chłodniach) to czy bilans nie będzie może kiedyś dodatni przy odpowiednim przerobieniu instalacji, wkońcu jeden czynnik (ogrzewanie przez atmosferę) jest darmowy, potem trzeba wrócić do postaci cieczy i wypuścić znów na zewnątrz. 

sobota, 5 stycznia 2013

zabezpieczenie nagrzewnicy


Mam do zamontowania układ: 

1. Wentylator kanałowy 
2. Nagrzewnica 

W opisie jest informacja, aby zastosować zabezpieczenie nagrzewnicy na wypadek uszkodzenia wentylatora, aby nie grzała w przypadku jego uszkodzenia. 

Nie chciałbym wchodzić za bardzo w automatykę, żeby nie mnożyć kosztów dla takiego prostego układu. Nie będę się zbytnio mądrzył - pracuję w wentylacji. W przypadku nagrzewnic elektrycznych należy zastosować tzw "presostat" nawiewu. Cena jego jest niska. Jak to działa? - działa na zasadzie różnicy ciśnień. Mierzy ciśnienie przed turbiną i za. Jeśli brak różnicy ciśnień nie zezwoli na włączenie, np na włączenie zasilania grzałek. Posiada dwa styki - "NO" i "NC". Wystarczy odpowiedni styk wpiąć pod sterowanie grzałek (pod stycznik). Bardzo przydatny, wykryje brak pracy silnika, nawet, jeśli tylko zerwany jest pasek klinowy. Miałem przypadek - dość pechowy - był presostat na nawiewie, był termostat na nagrzewnicy HE - silnik stanął, presostat nie zadziałał, nagrzewnica przegrzała jakimś cudem termostat i tez nie zadziałał - dopiero smród topionych łączeń elastycznych poinformował o awarii
 

lutowanie instalacji

Na rynku mamy całą masę palników do lutowania twardego. Proszę o odpowiedź dla czego nie powinno lutować się instalacji chłodniczych palnikami np. CFN na kartusze jednorazowe czy też propanowymi. Nie wiem czy coś zachodzi ale na pewno trudniej dogrzać rurki, miedź bardzo mocno odbiera ciepło, większe odcinki nagrzewają się. Przy palnikach tlenowo/propanowych jest większa temperatura płomienia, szybciej i bardziej punktowo można zagrzać (poz tym większa kontrola płomienia). Lutowaniem zajmuję się od jakiegoś czasu, w zależności co ma być lutowane to takiego palnika używam. Alu palnik cyklonowy, żelazo tlen/propan, miedź zależy czym ma być polutowana.  Palniki na tlen/propan butan działają bardziej punktowo i podgrzewają szybciej i do wyższej temperatury, natomiast przy pozostałych palnikach mogą pozostać niewyżarzone pozostałości topnika stąd być może powstawania jakichś nieszczelności. Nie zgodzę się ,że palnik propan-butan dogrzewa bardziej punktowo i do wyższej temperatury niż tlen-acetylen wręcz odwrotnie, myśle ,ze problemem może być fakt ,ze produktem ubocznym spalenia propanu-butanu jest woda,natomiast tlen-acetylen można tak regulować ,ze wręcz bedzie reduktorem. Czy ma ktoś doświadczenie z lutowaniem wodór -tlen. ktoś z was lutował palnikiem propan/tlen? wie do jakiej temperatury można ni nagrzać? Produkt uboczny woda, tak ale nie powyżej temperatury 500-600 *C a lutowie do rur miedzianych (zależności od typu) od tych temperatur się zaczyna. Zalety tego palnika to wysoka temperatura (acetylen/tlen oczywiście wyższa) i punktowe nagrzewanie co przekłada się na dokładne dogrzanie elementu (co w praktyce przekłada się na równomierne rozprowadzenie lutowia). Palnik cyklonowy jest w stanie dogrzać rurki miedziane i to RÓWNO (to jest jego główną zaletą, nie równo nagrzewa zwykły palnik propanowy) trwa to o wiele dłużej i większe odcinki rur nagrzewają się (większy rozproszony płomień, przewodnictwo cieplne miedzi). Palnikami cyklonowymi rurki miedziane lutuje się cyną (instalacje wodne/CO) bo temperatura topienia lutowia to około 350*C.

Palnik na propan-butan zwykły - lutowanie miękkie, lutowanie twarde rurek miedzianych do 8mm (o ile są to proste rurki, nie zakończone elementem, który to ciepło pochłonie np kompresorem) Palnik na propan-butan z płomieniem wirowym - lutowanie miękkie, lutowanie twarde do 12mm rurek (znów pod warunkiem że są długie i proste) Palnik na propan butan / tlen - idealny do lutowania twardego i chyba najczęściej stosowany. Trzeba jednak uważać - bardzo łatwo topi miedź. Palnik na acetylen/tlen - przerost formy nad treścią jak dla mnie. Osobiście lutuje twardymi lutami palnikiem na propan-butan z płomieniem wirowym głównie instalacje chłodnicze i nie widzę w tym żadnego problemu. Fakt nie polutuje się wszystkiego bo nie wszystko da rade nagrzać ale sporo miejsc daje rade, a koszty nieporównywalnie mniejsze do palników tlenowych. Co do tajemniczych reakcji przy użyciu propanu - nie zachodzą takowe, a jeśli nawet to niema to wpływu na szczelność (lutowałem elementy pracujące później nawet w -120C więc naprężeń było sporo)