wtorek, 12 stycznia 2021

stan zdrowia

 Jedną z przyczyn powyższego zjawiska może być stan zdrowia. Mamy też bowiem jedną z największych w OECD różnic w długości trwania życia w zależności od wykształcenia. Jednocześnie, co pocieszające, wzrostowi aktywności zawodowej w Polsce powinien sprzyjać wzrost kwalifikacji osób w grupie wiekowej 55-64 lata. Dzisiaj tylko 15 proc. Polaków w tym wieku ma wyższe wykształcenie. W 2048 roku będzie to już 44 proc. To ogromna zmiana, którą warto wykorzystać. Nikt nie pisze o imigracji - mamy doskonałe położenie - imigrują do nas głównie obywatele krajów spoza unii - możemy regulować tą imigrację preferując zawody i wiek. Brakuje tylko myślącej propaństwowo władzy i tolerancji - a jest szansa na powrót do Rzeczpospolitej wielokulturowej i to o podobnej mozaice kultur jak w całej historii - było by super - tylko ta Polska głupota może w tym przeszkodzić. Rozmnażanie się w PRL było w zasadzie, aż do jego końca /bezkosztowe/ ( rynek konsumenckim dedykowany dzieciom w zasadzie wtedy nie istniał, nie to co na Zachodzie ) oraz otoczenie chcąc nie chcąc ów przyrost naturalny tolerowało ( czynniki państwowe np. [oferowały] mieszkania dostępne dla niezamożnych ludzi i stabilną pracę ), a w każdym bądź razie zanadto nie przeszkadzało jak po 1989 roku. Od czasów transformacji można zaś dużo materialnie mieć względem tamtej nabywczej siermięgi, ale komfort duchowy życia też jest niepomiernie mniejszy... Zatrudnienie w Polsce jest wyższe niż przed wprowadzeniem 500 plus, więc dajcie sobie spokój z tym rozdawnictwem. Nie chcecie mieć dzieci, to będziecie mieć niższe emerytury i będziecie musieli pracować dłużej niż wiek emerytalny i takie są fakty. Ale co wy chcecie dzieci teraz to są koszta nie każdego na to stac wszystko w górę idzie no to niby jak to podnieść skoro państwo robi wyżej poprzeczki i dodatkowe parapodatki nielegalne razy 20x no to jak tu żyć skoro nie stać ludzi na utrzymanie rodziny gdzie średnio połowa Polaków zarabia 2500-3000 tys zł miesięcznie mówię tu o 50% Polaków a są osoby które nie przekraczają 2500 tys zł a gdzie tu dom itp Polacy by robili po 4 dzieci na rodzinę ale później jak tu żyć? Nie da rady niestety wcale się to nie kalkuluje a Ukrainy obywatele? Też mają to w nosie wola mieszkać na Ukrainie w porównaniu do naszych cen u nich taniej to wychodzi zapewne skometuja mnie osoby które przekraczają średnia krajowa więc napiszę wam że każdy jest człowiekiem i czy masz siano czy go nie masz na tamten świat nie zaniesiesz nic pamiętaj o tym a bd sadzony Na aktywność zawodową największy wpływ mają emerytury milicji , wojska, straży granicznej, celników, służby więziennej, straży ochrony kolei i reszty pupilków dobrej zmiany, większość z nich w wieku 40 lat jest już na emeryturach dzięki państwu PIS!

produkt brutto

 Jeśli nic się nie zmieni, nasze dzieci będą żyły w biedniejszym kraju - wynika z raportu OECD. Scenariusz jest hipotetyczny, ale dobrze pokazuje, że wpływ demografii na gospodarkę jest w Polsce wyjątkowo duży. Ponadto w dyskusji o wieku emerytalnym zapominamy o kilku kwestiach.Jeśli nie zmieni się poziom aktywności zawodowej w Polsce, spadnie liczba osób pracujących. A mniej pracujących to mniej ludzi wytwarzających Produkt Krajowy Brutto (PKB). Jeżeli pominiemy inne czynniki, do 2050 roku zmiany demograficzne obniżą PKB na osobę w Polsce o 18 proc. - szacuje w raporcie OECD. To prawie najwięcej wśród czterdziestu krajów ujętych w zestawieniu.W kontekście aktywizacji zawodowej różnych grup wiekowych warto też wziąć pod uwagę wykształcenie. Mamy jedną z największych w OECD różnic w zatrudnieniu osób w wieku 55-64 lata. W tej grupie stopa zatrudnienia osób z wyższym wykształceniem wynosi 72 proc., ze średnim wykształceniem 48 proc., a z niskim zaledwie 29 proc.

Oczywiście mowa o pewnej sytuacji teoretycznej. Na PKB wpływa bowiem bardzo wiele czynników. Ten hipotetyczny scenariusz jest jednak bardzo ciekawy, pokazuje bowiem, że wpływ czynnika demograficznego na wzrost gospodarczy jest w Polsce wyjątkowo duży na tle innych państw.Czy spadek PKB na osobę o 18 proc. to dużo? – To bardzo dużo, taki spadek mógłby się wiązać m.in. z obniżeniem średniej płacy. Dlatego dla zrównoważenia tego efektu i utrzymania efektywności na rynku pracy potrzebujemy dwóch innych czynników: szybkiego postępu technologicznego oraz wyższej aktywności zawodowej, czyli mobilizacji tych osób, które mogłyby, ale nie pracują W Polsce ostatnio sporo się mówi się o podniesieniu wieku przejścia na emeryturę. Jednak w swoim raporcie OECD nie skupia się tylko na wieku emerytalnym. – Znaczenie ma nie tylko niski wiek emerytalny w Polsce, w szczególności dla kobiet. Istotny jest także słaby stan zdrowia osób starszych, zwłaszcza tych z niskimi kwalifikacjami czy najczęściej także niskimi dochodami 

poniedziałek, 20 lutego 2017

średnio

Zastanawiam się nad projektem domu pasywnego ok. 110-120m2.
Ciekawi mnie jednak jedna rzecz - co tak niby bardzo podnosi koszt budowy takiego domu? Czy jest to cena materiałów czy robocizna?
Jeśli pasywny, to raczej plyta fundamentowa. Jesli pasywny, to 30cm styropianu pod płytą. Co najmniej hydrofobizowany EPS200.
Już mozesz sobie policzyć koszt w stosunku do przyzwoicie zaizolowanych fundamentów domu energooszczednego.

Rzecz w tym, że mam swoich sprawdzonych fachowców i zastanawiam się czy w takim przypadku koszt domu pasywnego będzie względnie niższy?
- wg kosztorysu szczegółowego, zapotrzebowanie 117kWh/(m2rok) 2173zł
- stan faktczyny wybodowany dom o zapotrzebowaniu 15kWh/(m2rok) 1836złych
Część prac robiłem sam i szacuję, że jakby to zrobiła firma to cena za m2 wyniosłaby 2000zł

Oczywiście kosztorys to ceny średnie z całej Polski, u mnie na podkarpaciu robocizna tańsza, ale prawda jest taka, dom o zapotrzebowanie 15kW/(m2rok) można zrobić taniej niż dom, który tylko spełnia warunki techniczne, przy zachowaniu pewnego reżimu i rezygnacji z pewnych elementów rzecz jasna.
Dodam tylko, że interesuje mnie dom parterowy (może być z płaskim dachem), a mam ładną słoneczną działkę od strony południowej. Ten fakt zapewne ma znaczenie.

określić

Tato miał jedną mądrą książkę z wydawnictwa arkady
wielkości zeszytu, bardzo fajna i jak na tamten czas była bardzo ciekawa. Szkoda że nikt nie zaglądał do niej
Tato niestety padł ofiarą trendu wioskowego... i nie przemyślał budowy, bo w tedy nikt o izolacji nie myślał.
A szkoda bo kierunek techniczny skończył i sprawy cieplne są mu bliskie, cóż.
Tyle że pustki nie pozwolił zrobić większej jak 1,5 -2 cm ponieważ wiedział że większa
nic da. Życie cóż .Według mnie powinniście na wstępie dokładnie określić czy chcecie dom energooszczędny czy pasywny. Jednak różnica jest ogromna. Domy pasywne zbudowane są na rzucie prostokątnym, ponadto mają jedno/dwuspadowy  http://klimatyzacjapolska.pl/pomiary-wentylacji/  dach, dlatego domy energooszczędne cechuje większa dowolność - dach może być różnych kształtów. W domach pasywnych zalecane są otwarte wnętrza, tak by ułatwić wentylację nawiewno-wywiewną, zaś w domach energooszczędnych preferuje się standardowy podział na pokoje. Takich różnic jest jeszcze więcej, polecam przeczytanie dobrego artykułu/książki na ten temat a dopiero później szacowanie kosztówTa budowa rozpoczęła się bardzo normalnie. Inwestorzy (pan Piotr jest inżynierem budowlanym) wybrali projekt domu, który im się najbardziej podobał. Na początku budowy nastąpiła radykalna zmiana - projekt pozostał, lecz został przeprojektowany na... dom pasywny. Czy ta decyzja była racjonalna? Zapraszamy do obejrzenia filmu i dyskusji.
Buduję domy pasywne i osiągam wyniki 29kwh na rok za metr przy izolacji 40-50 cm . Ostatni certyfikat otrzymany na nasz projekt 28.95 kwh/m2 koszt stanu deweloperskiego przy projekcie 1 kondygnacyjnym 1500 zł za mert a przy 2 kondygnacjach 2000 zł . To są realne wyniki przy konstrukcji bryłowej z gotowych elementów. Konstrukcja szkieletowa pochłania więcej czasu i materiałów i jest znacznie droższa .
A ona była, słoma i glina oraz drewno były nie od dziś.
Niby takie proste, a trzeba było przemyśleć. Prezentacja jest okraszona szybami ala super windows.

modernizacje

bardzo chetnie wypowiada (to ze są to same bzdury to inna rzecz), a skoro wypowiada to musi miec uzasadnienie swoich twierdzeń (niestety i mi sie udzieliło ze traktuje te dyskusję powaznie zapominając ze dyskutuję z TB). Wykres ciut z błędem ponieważ nie tworzy idealnej krzywej.
Co raz mniejsze przyrosty, w cale nie świadczą że to jest bez sens.
Ma to sens jeśli sobie ktoś wyobrazi, że mając 10cm izolacji, nie pełnej, okna trzy komory dwie szyby.
Taki przypadek ja mam, bo w takim mieszkam i wiem jak było przed "10cm" "świętej racji" inwestorów co pluli na "bełkoty" techniczne.
Wysruniane blisko 30kzł .. na co .. na lipę co mogę okrasić zdjęciami.

Jednak efekt dla mnie mizerny, ale jest ( piszę ponieważ dużo osób zamiast licz i faktów woli subiektywne emocjonalne wypowiedzi cóż).

Oszczędność tej inwestycji to 1 tona węgla, następne 10cm było by pół tony węgla ...
W takim przypadku trzeba zobaczyć że inne elementy kuleją ... okna ... wentylacja która trzyma blisko 70% wilgotności co niektórym się w głowie nie mieści .
Strop nie izolowany bo co to jest 3cm. masę mostków termicznych.

Bez globalnego patrzenia na sprawę można z takich wykresów błędne wnioski wysnuć.

Teraz koszty, komentować mogą osoby które nie mają drewna jako materiału w konstrukcji czy to dachu, po przez ściany itp .

Budujemy dom .
Jak to jeden wyskoczył na fundamentach "pasywny" o pływa mi tu Yamato po powiece .
Super mury pną się do góry z jakiegoś suporexu, wieńce i wianuszki na nadprożach i inne tego typu konstrukcyjne
rzeczy, oczywiście konieczne.
Robimy płytę stropową, dach izolujemy tą płytę, zostaje mała luka przez płatew.
Teraz wybieranie ziemi w pomieszczeniach, pod wylewki, układanie rozkładanie połączenie hydroizolacji fundamentu z hydro wylewki .
Co już robi się problem bo folia pod izolacją nie bardzo być może, trzeba drugą na izolacją.

A i jeszcze po zrobieniu fundamentów izolacja ich . następne rozbicie roboty .
Nie to jest termomodernizacja u rodziców, u siebie będę miał całkiem nowy dom, na razie rozwijam projekt.
Dodam że powyższa wizualizacja, pokazuje modernizację do standardu pasywnego, nawet lepiej.
Ponieważ jest aż 70m^2 okien. Zabudowie  http://klimatyzacjapolska.pl/serwis-klimatyzacji/ uległy dwa balkony i wjazd do garażu.
Jak to w życiu bywał, w tym roku nie udało się zrobić elewacji północnej, tam jest tylko jedno okno.
Schody oczywiście żelbecik, ściana z suporexu koło 150zł za materiał .. plus robota ... niech by 20zł ... mamy 170 zł
Za gołą ścianę.
Pasuje wypuścić okna w izolację następne koszty kotew, okna wątpliwej izolacyjności, za to realnego wysokiego kosztu
Montujemy ... ura ... teraz elewacja ... i tu następne 150zł kosztu 1m^2 ... daje koło 320 zł m^2 przegrody .
Właśnie przez rozbicie prac.

Szkieletowy też się może dostać, ponieważ ubzdurało się aby obijać płytą całość i na to dawać jeszcze izolację w postaci EPS'a czy wełny
następne rozbicie.
http://pasivnydom.blog.cz/0904/monta...ovnych-chlapov można tak
robić ramo kratownice ? nie wiem bo daleko to ma do kratownic, mimośrody węzłów ... są tak mocno przesunięte, że chyba by trzeba było
nadać temu jakieś określenie nowe.
Ale mniejsza o to ... można się z tego bloga wiele cennych rzeczy dowiedzieć.
Ich ściana będzie kosztować przez 1/2 tego co tu pobieżnie przedstawiłem.

Ja mam jeszcze inne na to rozwiązanie .
Dodając do tego kostkę słomy, efekty wbijają w ziemię !
Tak można mądrze ograniczać koszty bez szkody, na celu jakim jest budynek pasywny.Logiczne myslenie sie tu kłania, ale z tym niestety jest Pan na bakier.

poniedziałek, 22 lutego 2016

traktat

UK potrzebuje UE jako choćby „tylko” rynku zbytu na swe „produkty” finansowe. Przecież gospodarka UK to jest dziś właściwie już tylko „przemysł” finansowy, czy tzw. City (of London). Wystarczy więc nałożyć restrykcje na handel UE z owym City, a UK będzie wręcz żebrać o łaskawość Unii. Jakkolwiek zabrzmi to pewnie obrzydliwie egoistycznie, dla mnie to akurat ma zasadnicze znaczenia, czy chodzi o Polaków już mieszkających w UK, czy dopiero wybierających się tu kiedyś, ewentualnie. Po prostu od 10 lat mieszkam w Wielkiej Brytanii. Wiem, lepiej bym wypadł gdybym upominał się o polski naród, a najlepiej o całą ludzkość...
Polacy przyjeżdżali już na Wyspy na różnych zasadach. Te się zmieniały i będą zmieniać. Przybyli po wojnie i jeszcze w latach późniejszych znacznie łatwiej mogli np. kupić dom, bo nieruchomości były bez porównania tańsze, a kredyty hipoteczne bardziej dostępne. Też można by podnieść larum: "A czemu dzisiaj Polakowi (oczywiście nie tylko Polakowi) o wiele trudniej kupić nieruchomość, skoro kiedyś było łatwiej. Pewniedyskryminacja. Pewnie znów ktoś nas sprzedał!" Rzecz jasna to nonsens. Za rok, pięć, czy 10 lat emigranci będą przyjeżdżać na Wyspy jeszcze na innych zasadach i zastaną inne warunki do życia. Nie da się tego ustalić raz na zawsze żadnymi traktatami. A niech się jeszcze, uchowaj Boże, znów trafi jakiś kryzys lub co gorsze - wojna.
A wystarczy przypomnieć okres przed wejściem Polsii do UE, gdy nie mieliśmy prawa nawet do legalnej pracy, nie mówiąc o jakimkolwiek "socjalu". I zastanawiam się czasem, czy wtedy przypadkiem kochani rodacy nie narzekali na "Angoli" nieco mniej mniej niż niektórzy obecnie. Pomimo korzystania z pełni praw, a przynajmniej ze sporej ich części. Gdy tak tego biadolenia posłuchać, to można dojść do wniosku, że wielu nieszczęśników podstępnie porwano z ukochanej Polski, przywieziono tutaj siłą i zmuszono do pracy oraz pobierania "benefitów". W tym pełnym absurdów kraju, gdzie jest obrzydliwe jedzenie (Bogu dzięki polski sklepik za każdym rogiem), lekarze na wszystko zalecają paracetamol, a w koledżach panuje poziom polskiego przedszkola. I w ogóle, 3/4 tutejszych przedsiębiorstw już dawno w Polsce zamknąłby SENEPID lub Inspekcja Pracy. Sorry, ale takiego stękania słucham na tyle często, że mam powody uważać, iż pewien odstetek naszej nacji (obawiam się niemały) zawsze będzie narzekać, czuć się dykryminowany i mieć do wszystkich pretensje.

niedziela, 20 września 2015

podgrzać

W przyszłym roku myślę wziąć się za budowę czegoś bardziej profesjonalnego niż zrobiłem w tym roku (prototyp mnie przekonał). I mam parę pytań:
Posiadam zbiornik (około 120-150 litrów) na zimną wodę. Zaizolowanie go jakąś wełną czy styropianem to nie problem, ale czy jest sposób wmontowania do niego jakiejś elastycznej wężownicy o zadowalającej wydajności bez rozcinania i spawania zbiornika? Otwór od góry przez który chciałbym przełożyć wężownicę to 3/4 cała.  Ja przed zakupem spędziłem ok 6 miesięcy czytając o kolektorach (jak zrobić samemu oraz jaki kupić dobry).

Z tego co mogę Ci poradzić to rurki nie warto brać.  pomiary wydajności wentylacji

Na polski klimat do grzania wody użytkowej lepsze są płaski.

Mój sąsiad ma zestaw urlich 36 rurek i zasobnik 300L, ja mam 2 płaskie(kp2000TLP) i zasobnik 200L ta sama strona dachu ten sam kąt no i ja mam minimum 10st.C więcej na zasobniku (on dał za zestaw z montażem 13tyś ja kupiłem i zainstalowałem sam za 4tyś.).

Sprawdzaliśmy w pochmurny dzień różnicy brak grzeją równo.

Zimą i tak nie pomogą bo w naszym klimacie nie dadzą rady.
Zwłaszcza rurowe jak zapcha je śnieg to zimą nie podgrzeją nic
Jeśli nie umieszczałbym kolektora na dachu, mogę doprowadzić rurki do instalacji CO z wymiennikiem ciepłej wody 120 l. Ile kosztują odpowiednie uszczelnienia rur instalacji roboczej (słyszałem że są drogie)? Czy 120 l jest wystarczające; nie chodzi o ilość członków rodziny, a raczej o prawdopodobieństwo przegrzania kolektora w czasie upałów. Jak sobie z tym radzić? Wolałbym nie instalować żadnej automatyki zmieniającej kąt kolektora (koszty).